61 proc. Polaków obawia się treści tworzonych przez AI, mimo że 64 proc. korzysta z nich regularnie. Największy lęk dotyczy trudności w odróżnieniu materiałów generowanych przez algorytmy od ludzkich. Jednocześnie ponad ⅔ badanych widzi potencjał AI w edukacji, a połowa oczekuje regulacji prawnych na poziomie krajowym i unijnym.
Treści tworzonych przez AI – paradoks nieufności i masowego użycia
Polski rynek znalazł się w stanie poznawczego rozdźwięku. Treści tworzonych przez AI budzą niepokój, ale jednocześnie stały się narzędziem codziennej pracy. Obawa i użyteczność współistnieją. To nie jest sprzeczność emocjonalna, lecz racjonalna reakcja społeczeństwa na technologię, która wyprzedziła normy kulturowe i prawne.
Badanie z listopada 2025 roku pokazuje jednoznacznie: Polacy już żyją w świecie treści generowanych algorytmicznie, nawet jeśli nie czują się z tym komfortowo.
Skala obaw wobec treści tworzonych przez AI
61 proc. respondentów deklaruje zaniepokojenie faktem, że treści tworzonych przez AI są coraz trudniejsze do odróżnienia od ludzkich. To kluczowy wskaźnik erozji zaufania informacyjnego.
Rozkład emocji:
- 61 proc. – niepokój
- 19 proc. – zaciekawienie i ekscytacja
- 14 proc. – obojętność
- 6 proc. – brak zdania
Dominującą reakcją nie jest strach przed technologią, lecz przed utratą punktów odniesienia: autorstwa, intencji, odpowiedzialności.
AI jako czynnik zniechęcający do treści
Dla 39 proc. Polaków sama obecność treści tworzonych przez AI działa zniechęcająco. To sygnał ostrzegawczy dla mediów, marketerów i twórców.
Jednocześnie:
- 23 proc. traktuje AI jako zachętę do zapoznania się z materiałem
- 28 proc. pozostaje obojętna
- 11 proc. nie potrafi określić stanowiska
Rynek dzieli się na dwie grupy: odbiorców poszukujących innowacji oraz tych, którzy oczekują autentyczności rozumianej jako „ludzkość przekazu”.
Codzienne użycie AI mimo obaw
64 proc. badanych regularnie korzysta ze sztucznej inteligencji w pracy lub życiu codziennym. To kluczowy fakt. Treści tworzonych przez AI są jednocześnie problemem i narzędziem.
Tylko nieco ponad 30 proc. deklaruje, że z AI nie korzysta. W praktyce oznacza to, że algorytmy stały się infrastrukturą poznawczą – jak wyszukiwarki dekadę wcześniej.
Edukacja jako obszar akceptacji AI
67 proc. Polaków uważa, że AI może wspierać edukację i szkolenia. To najwyższy poziom społecznej akceptacji dla treści tworzonych przez AI.
W tym obszarze AI przestaje być zagrożeniem, a zaczyna być narzędziem:
- automatyczne transkrypcje
- podsumowania szkoleń
- notatki po webinarach
- tłumaczenia w czasie rzeczywistym
W praktyce oznacza to przesunięcie percepcji: AI jest akceptowane tam, gdzie pełni funkcję wspomagającą, a nie zastępującą.
Webinary i praktyczne użycie AI
Ponad ⅓ uczestników webinarów korzysta z funkcji opartych na AI. Dane pokazują jednak, że większość nadal nie używa tych narzędzi świadomie.
Struktura użycia:
- 51 proc. – nie korzysta z funkcji AI
- 35 proc. – korzysta (transkrypcje, notatki, podsumowania)
- 14 proc. – nie wie, czy korzysta
To pokazuje, że treści tworzonych przez AI często są konsumowane pasywnie, bez pełnej świadomości ich źródła.
Regulacje prawne – oczekiwania społeczne
51 proc. Polaków zdecydowanie popiera regulowanie rozwoju i wykorzystania AI przez prawo krajowe i unijne. To większość bezwzględna.
Dalszy rozkład:
- 26 proc. – regulacje w ograniczonym zakresie
- 8 proc. – sprzeciw wobec regulacji
- 10 proc. – brak zdania
- 6 proc. – obojętność
Społeczne oczekiwanie jest jasne: treści tworzonych przez AI wymagają ram prawnych, nie zakazów, lecz zasad odpowiedzialności.
Dlaczego obawy są racjonalne
Niepokój wobec AI nie wynika z technofobii. Jest odpowiedzią na konkretne ryzyka:
- deepfake’i
- dezinformację
- brak oznaczeń treści generowanych
- rozmycie autorstwa
- brak odpowiedzialności prawnej
Problemem nie jest istnienie AI, lecz brak transparentności.
ClickMeeting i kontekst badań
Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie ClickMeeting na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków w listopadzie 2025 roku. Dane odzwierciedlają realne napięcia między użytecznością a zaufaniem.
Społeczna adaptacja do treści tworzonych przez AI
Polacy nie odrzucają AI. Uczą się z nią żyć. Treści tworzonych przez AI są już elementem krajobrazu informacyjnego, a reakcje społeczne przesuwają się z emocji w stronę oczekiwań systemowych.
Kluczowe potrzeby:
- jasne oznaczenia
- standardy etyczne
- odpowiedzialność prawna
- edukacja medialna
Wpływ na media, marketing i edukację
Dla rynku oznacza to jedno: brak transparentności będzie karany utratą zaufania. Odbiorcy akceptują AI jako narzędzie, ale odrzucają ją jako ukrytego autora.
Treści tworzonych przez AI muszą być jawne. Nie dlatego, że są gorsze, lecz dlatego, że odbiorca chce wiedzieć, z czym ma do czynienia.
Przyszłość percepcji AI w Polsce
Obecne dane pokazują etap przejściowy. Społeczeństwo już korzysta z AI, ale jeszcze jej nie ufa. Zmiana nastąpi nie poprzez technologię, lecz poprzez normy.
Zaufanie nie wynika z jakości algorytmu, lecz z reguł jego użycia.
FAQ
Czy Polacy boją się treści tworzonych przez AI
Tak. 61 proc. deklaruje zaniepokojenie ich rosnącą nierozróżnialnością od treści ludzkich.
Czy Polacy korzystają z AI mimo obaw
Tak. 64 proc. używa AI regularnie w pracy lub życiu codziennym.
Gdzie AI jest najbardziej akceptowana
W edukacji i szkoleniach. 67 proc. widzi tam realny potencjał.
Czy Polacy chcą regulacji AI
Tak. Ponad połowa oczekuje regulacji krajowych i unijnych.
Czy treści tworzonych przez AI zniechęcają odbiorców
Dla 39 proc. tak. Dla części są neutralne lub atrakcyjne.






Zostaw komentarz